Czy kolagen przenika przez naskórek?

W kosmetologii i w ogólnie rozumianej medycynie pojawiły się wątpliwości odnośnie tego, czy terapie wykorzystujące kolagen mają sens, jeśli kolagen miałby być podawany bezpośrednio na skórę. Związane jest to ze szczegółowymi badaniami wykonanymi w 2000 roku przez zespół wyspecjalizowanych naukowców, którzy określili, że przerwy między komórkami naskórka mają zaledwie 100 nanometrów szerokości.

Uznano wtedy, że podawanie kolagenu na skórę nie ma sensu, ponieważ cząsteczka kolagenu ma szerokość około 300 nanometrów. Co więcej, badanie wykazało, że przechodzenie przez skórę jakichkolwiek cząsteczek o masie cząsteczkowej powyżej 500 Da jest w zasadzie niemożliwe. Trzeba jednak rozumieć, że mówimy tutaj w dużej mierze o spekulacjach, a nasza wiedza zmienia się bardzo szybko.

Wątpliwości co do zasadności terapii kolagenowych trwały przez 6 lat do momentu publikacji pracy Transdermal Protein Delivery by a Coadministered Peptide Identified via Phage Display. Praca udowadniała, że w skórze istnieją specjalne mechanizmy, które są w stanie transportować białka o masie cząsteczkowej nawet na poziomie 6000 Da, co jest oczywiście wielkością obejmującą kilka białek kolagenu ułożonych obok siebie.

Jak działa kolagen

Co więcej, procesy transportu przez skórę okazały się znacznie bardziej skomplikowane. Podana wcześniej wielkość 300 nanometrów dla cząsteczek kolagenu to ich typowa długość. Kolagen to białko tworzące włókna i jego realna szerokość to zaledwie 1,5 nanometra. Oznacza to, że przy prawidłowym ułożeniu białka nie tylko możliwy jest jego transport do skóry właściwej, ale otwarta jest dla niego wręcz autostrada.

Należy podkreślać, że transport białek bynajmniej nie musi zachodzić przez dyfuzję czy procesy grawitacyjne. Istnieje wiele możliwości stymulowania procesu transportu kolagenu. Można stosować nawilżanie skóry, masaże, wklepywanie, a także zdejmować z niej płaszcz hydro-lipidowy, który jest barierą dla przenikania w głąb niej różnych substancji. Istnieją ponadto liczne zabiegi kosmetyczne, takie jak na przykład mikroporacja i sonoferaza, za pomocą których bezpośrednio stymuluje się transfer kolagenu.

Kolejna kwestia to fakt, że powyższe rozważania dotyczą samego naskórka, a skóra jest bardzo zróżnicowana. Pojawiają się w niej mikropory oraz większe konstrukcje, przez które kolagen jest w stanie wnikać głębiej, na przykład mieszki włosowe. Ich wielkość jest bardzo zmienna zależnie od typu, ale też czasu i odpowiednio stymulowane mogą stać się świetną metodą dostarczania kolagenu do skóry.

Autor

Karol Michalski

Redakcja felpasz.pl